poniedziałek, 7 stycznia 2013

1. Meeting.


Właśnie dojechałam do mojego nowego mieszkanka. Rodzice się postarali. Widać, że zależy im, bo to jest dom dwupiętrowy i jest zdecydowanie większy niż ten w którym mieszkałam w Polsce. Pewnie nie chcą aby coś kojarzyło mi się z przeszłością. W takich chwilach mam ochotę ich przytulić i powiedzieć, że ich kocham. Jednak oni są tysiące kilometrów dalej. Później do nich zadzwonię. Muszę zapamiętać.


Otwierając drzwi czułam, że to taki mój mały świat. To nie to samo co dom w którym dorastałam. Otwierając drzwi ręka mi się trzęsła z podekscytowania. Wewnątrz od razu zobaczyłam piękny salon. Meble były w ślicznym kolorze – odcienie brązu i beżu. Nie była ogromna czy luksusowa, ale mi się bardzo spodobała. A przede wszystkim był tu kominek, a o tym marzyłam od dziecka. Pamiętam jak byłam mała zawsze chciałam go mieć. Nawet nie wiem czemu. Od razu powróciły wspomnienia..




Z prawej strony były drzwi, a obok schody na górę. Jak się okazało za tymi drzwiami znajdowała się mała łazienka. Weszłam na schody.. Czuję jak ręce wciąż mi się trzęsą.. To jest niesamowite.. co czeka mnie na górze? Schodami wyszłam na mini hol. Na lewo znajdował się korytarz, a z prawej strony przestronna kuchnia. Najpierw zajrzałam do kuchni. Była raczej mała, ale kolorystyka i meble bardzo mi przypadły do gustu. Jak na razie świetnie. Co dalej? 



Na korytarzu drzwi szły na przemian. Raz z lewej strony, a raz z prawej. Pierwsze prowadziły do sypialni, dwie kolejne tak samo. Uznałam, że wybiorę najlepszy pokój, a pozostałe będą dla gości. Kolejne drzwi prowadziły kolejno do: łazienki, zdecydowanie większej niż ta na dole i garderoby. Naprzeciw na końcu korytarza były drzwi. Weszłam, a w środku były kolejne schody.

-Pewnie na strych – pomyślałam i zawróciłam się by zabrać bagaże.


Zeszłam na dół, zabrałam walizki i zaniosłam je do garderoby. Rozpakowałam większość rzeczy i wyszłam.Teraz czeka mnie trudna decyzja - pomyślałam, śmiejąc się w duchu. Chodzi o wybór pokoju. Wybrałam pokój pierwszy z lewej na początku korytarza. Jest największy i najbardziej mi się podoba. Ściany i meble są w odcieniach mojego ulubionego koloru – fioletowego. Wypakowałam się do końca i odniosłam walizki do garderoby.




 

Rozpakowywanie zajęło mi sporo czasu i nawet nie zauważyłam jak była już godzina 22:00. Zmęczona lotem, rozpakowywaniem się itp. poszłam spać.


 ~~~~~~~~


Wstałam o 8:00. Nigdy tak wcześnie nie wstawałam. Pewnie to przez zmianę miejsca. Nagle poczułam, że jestem strasznie głodna. No tak.. zapomniałam wczoraj zjeść kolację. Szybko wstałam i weszłam do kuchni.
- Mogłam się tego spodziewać – powiedziałam po cichu do siebie.
Lodówka była pusta, więc wróciłam do pokoju i przebrałam się. Mimo, że jest lato to o tej porze jest jeszcze chłodno, więc nałożyłam rurki. Ubrałam się mnie więcej TAK (u tej dziewczyny na zdjęciu powinny być bardziej rude włosy).  Związałam włosy w luźny kok, zrobiłam lekki makijaż i wyszłam z domu. 

Dopiero, gdy zamknęłam drzwi zrozumiałam, że nie wiem gdzie tu jest jakiś sklep. Szłam przed siebie chodnikiem i nagle zobaczyłam jakiś sklep spożywczy. Ucieszyłam się, że jest tak blisko domu. Weszłam do niego, wzięłam koszyk i zaczęłam wrzucać do niego wszystko co się da. Skręcając w inny sektor zderzyłam się z pewnym chłopakiem i wszystko co miałam w koszyku upadło na ziemię.
-Przepraszam – powiedział, uśmiechając się słodko.
Był to niebieskooki blondyn. Naprawdę ładny. Ciągle chodziło mi po głowie, że skądś go znam, ale nie wiedziałam czemu.
- Nie szkodzi. To moja wina. – uśmiechnęłam się.
- Muszę Ci to jakoś wynagrodzić – powiedział blondyn pomagając mi pozbierać wszystkie te rzeczy.
- Hmm.. Zobaczymy. – uśmiechnęłam się podeszłam do kasy.
Chłopak podszedł szybko do drugiej kasy i wyszliśmy ze sklepu w tym samym czasie.
- To może mały spacer? – spytał blondyn.
- Chętnie. Ale muszę zanieść zakupy do domu. – odpowiedziałam.
- A w którą stronę się wybierasz?
- Mieszkam tu niedaleko – pokazałam mu na dom, który znajdował się jakieś 200 metrów od sklepu.
- Żartujesz? Mieszkam w tym domu naprzeciw. – wykrzyczał uradowany.
- Więc miło mi Ciebie poznać sąsiedzie. Jestem Rose. – podałam mu rękę.
- Niall – odwzajemnił uścisk. – To może odprowadzę Cię do domu, a potem gdzieś wyskoczymy razem?
- Okej. – odpowiedziałam i poszliśmy przed siebie.
 Bardzo przyjemnie się z nim rozmawia. Jest mądry, zabawny i miły, a zauważyłam to już po kilku minutach rozmowy.
- Skąd przyjechałaś, tak w ogóle?
- Z Polski.
- Naprawdę ? Mogłem się domyślić, że nie jesteś stąd. Masz trochę inny akcent.
– To źle ? - spytałam podejrzliwie.
- Nie - zaprzeczył od razu - Uważam, że to słodkie - uśmiechnął się. Ma taki śliczny uśmiech.
- A co tu Ciebie sprowadza?
- Przyjechałam na studia.
- A mogę wiedzieć na jaki kierunek?
- Idę do Akademii Muzycznej. Będę ćwiczyła głównie śpiew i poza tym grę na kilku instrumentach.
- Widzę, że kolejna artystka na naszej ulicy. - zażartował.
- Kolejna? – spytałam zaciekawiona. – Jest ktoś jeszcze?
- A ty nie wiesz? Nie zauważyłaś.. – uśmiechnął się – to nawet lepiej. Potrzymam Cię jeszcze trochę w niepewności.
- Zobaczymy jak długo wytrzymasz. Wyglądasz mi na takiego co długo nie utrzymuje takich sekretów – zaśmialiśmy się oboje.
Doszliśmy już pod mój dom. Szczerze to nie chciałam się z nim rozstawać.
- Musisz nas odwiedzić – powiedział Niall.
- Nas? – spytałam
- Ah.. no tak. Bo widzisz. Ja nie mieszkam sam. – uśmiechnął się zadziornie – Nie będę Cię dłużej zatrzymywał. Do zobaczenia. Później do Ciebie wpadnę.
I poszedł do domu naprzeciw.
-Pa – rzuciłam i pomachałam mu.

Po otworzeniu drzwi szybko pobiegłam na górę do kuchni by rozpakować zakupy i zabrałam się za przygotowywanie śniadania.

______________________________

I jak? Podoba się? :)
Liczę na jakieś komentarze, bo nie wiem czy jest sens pisać.
Piszcie jeśli coś Wam się nie podoba, postaram się to zmienić. Krytyka też się przyda.

Postaram się dodawać rozdziały systematycznie. Kolejny postaram się dodać jak najszybciej.

Do zobaczenia,

♥♥ 

 

3 komentarze:

  1. Świetnie :D Bardzo lekkie pióro :D Ja też piszę opowiadanie :) http://rooidiamante.blogspot.com/
    Zajrzysz? Kliknij etykietę 'opowiadanie' :D Mam nadzieję, że Ci się spodoba bardzo mi na tym zależy :D

    Z góry dzięki jeśli wpadniesz i zostawisz komentarz :D xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. :D To wiele dla mnie znaczy. :)
      Zajrzę na Twojego bloga.

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba, pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń